Moim zdaniem fałszywie stawiasz problem (sic!) Przede wszystkim, jeśli jest właścicielem - nie płaci żadnego czynszu (sic!) - bo i komu? (To co nazwałeś czynszem - wcale nim nie jest). Poza tym dla czego chcesz mu odcinać wodę - choć jak sadzę nie jesteś jej dostawcą? Dlaczego wreszcie oceniasz, negatywnie swojego sasiada. Co Cię to obchodzi czy on płaci za wodę czy nie? Dlaczego oczekujesz, że prywatny właściciel ma przed tobą sią tłumaczyć z zarządu własnym mieniem? Chciałbyś żeby Tobie ktoś obcy w garach mieszał - Prawda jest taka, że to Ty popierając działania wspólnoty i ta wspólnota zachowujecie się niewłaściwie. Jakim prawem wspólnota pośredniczy w handlu wodą, z wami prywatnymi właścicielami? Na jakiej podstawie uzurpuje sobie prawo do zarządu cudzym, prywatnym mieniem. Przecież nie ma takich uprawnień ani z mocy ustaw ani żadnej umowy stron. Taka umowa była by zresztą bezprawna - obszarem działania wspólnoty jest wyłącznie część wspólna nieruchomości - właściciele są suwerenni. A część wspólna - jest złem koniecznym - zawsze, o ile to możliwe, likwiduje się ją. Wspólnota to nie kołchoz ani PRL-owska spółdzielnia. Wracając do meritum, - nie mówię tu o sprzątaniu, ani wywozie śmieci (choć to ostatnie też jest dyskusyjne - ale dla uproszczenia darujmy sobie) - tylko o mediach - oczywiście zużywanych w prywatnym mieszkaniu tego sąsiada - nie w części wspólnej. Wszystko co powinniście zrobić, to założyć liczniki na ujęciach wody i gazu w części wspólnej - i zawrzeć umowę z MPWiK i Gazownią o dostawę mediów - dla wspólnoty - odbiorcy indywidualni - właściciele prywatnych lokali, zawrą - każdy z osobna, indywidualną umowę na dostawę mediów do ich prywatnych lokali. Mają do tego prawo, obowiazek - i możliwosci teczniczne. Każdy z nich, ma udział (%) w przyłączu i prawo do korzystania z wewnętrznej instalacji rozprowadzającej (Piony), - ale zarówno, ich wewnętrzna instalacja (pozioma) w mieszkaniu, jak i zużywana woda - jest ich prywatną sprawą.