Proszę o pomoc, nie wiem co robić? Od trzech lat jestem zameldowana u dziadka w mieszkaniu, który zmarł w kwietniu tego roku. Jeszcze za życia dziadek chciał przepisać umowę najmu na mnie, ale po złożeniu podania do UM jeszcze przed rozpatrzeniem sprawy zmarł. W UM doszli do wniosku, że skoro główny najemca już nie żyje, to umowy najmu nie przepiszą, bo weszła nowa ustawa, że wnuczka nie jest żadną rodziną! Była u mnie komisja, która stwierdziła, że ja tam nie mieszkam!!!!!!!! :/ (mieszkam tam od ponad 5 lat i mam na to świadków!) Problem polega w złośliwej sąsiadce, która powiedziała komisji że mnie w mieszkaniu prawie cały czas nie ma (bo pracuję i wracam do domu po 20.00 - niestety komisji to nie interesowało) Chciałam konfrontację z sąsiadką, ale też bezskutecznie! Mieszkanie opłacam regularnie, jeszcze nigdy się nie spóźniłam z płatnościami! Dostałam już trzy odmowy, ale nadal walczę, co robić? Mam 23 lata i boję się, że wyrzucą mnie z mieszkania na próg! Jestem załamana!!!

(