>Jak zwykle chodzi o wpólnotę WAM i ich Zespól Zarządców Nieruchomości. Przed >wykupem mieszkania WAM nic nie robił. Blok byl i jest strasznie zdewastowany. >Za swoje pieniądze z sąsiadami malowaliśmy klatkę schodową, zamontowaliśmy >nowe drzwi z domofenem ale WAM i ZZN nawet teraz nie chcą o to zadbać. Tak. Wierzę, że tak było. To charakterystyczny sposób działania dla WAM i jego agend. >Wspólnota ma ponad 30 mieszkań w bloku z czego tylko 5 na mojej klatce >schodowej więc jesteśmy mniejszością. Niestety autor nie podaje w swej wypowiedzi ilu łacznie włascicieli w całej nieruchomości wykupiło swoje lokale. Z tego powodu prawidłowa ocena możliwości jakie dzisiaj istnieją w zakresie zaradzenia niekorzystnej dla włascicieli sytuacji- nie jest jeszcze mozliwa na tym forum. Potrzeba też innych informacji- na przykład o tym ilu włascicieli miało juz wykupione lokale w dniu 1 stycznia 1995 roku, czyli wówczas gdy rozpoczęła swe obowiązywanie Ustawa ,,O własnosci lokali. Ni ulega jednak watpliwości, że przytoczona wyżej ustawa oraz Kodeks Cywilny wystarczająco silnie są w stanie chronić interesy właścicieli. Należy jednak wiedzieć jak (od której strony) zabrać się za egzekwowanie prawa i w jaki sposób dobrać się skutecznie do WAM-u.....Sugeruję, że są tacy co wiedzą jak i gdzie. Są też pierwsze sukcesy na tym polu, polegajace na odebraniu pieniedzy od WAM-u ( w Warszawie). Niestety czasu na działania zostało niewiele, ponieważ jak zapowiedział Premier Marcinkiewicz-Rząd przewiduje likwidację WAM w 2006 roku. Dosłownie - każdy dzień jest cenny, ponieważ zanim wystąpi się do sądu o zwrot tego, co należne właścicielom, trzeba zgromadzić dowody (najlepiej na pismie) popierające twierdzenia zawarte w powództwie. Jak mówi Ustawa- jedynie Sąd jest władny decydować o wszystkim co jest zwiazane z życiem Wspólnoty- stąd innej drogi nie ma. Wbrew panującym również i na tym forum opiniom- wystapienia przed sadami nie sa beznadziejne i bezskuteczne. W ciagu ostatniego roku (po wejściu Polski do Unii) kardynalnie poprawiła się ochrona włascicieli w orzecznictwie sadów powszechnych, co uzasadnia w szczególności, iz mamy do czynienia z dobrym klimatem do starania się o swe prawa i rozkradane nasze ( bo nie cudze) pieniadze, które zamiast pracować na pozytek włascicieli- sa przejadane przez rozmaite instytucje. >. Gdy dochodziliśmy swoich spraw to połączono nas z innymi wspólnotami w >całym mieście i teraz ZZN ma ułatwione zadanie albowiem żaden noramalny >człowiek nie jest w stanie ich rozliczyć Sugeruję, że możliwe jest, iz wszystkie działania WAM (łacznie z łaczeniem Wspólnot- co by to nie oznaczało) sa bezprawne. Jeśli tak- łatwo temu zapobiec. Autor nie podaje informacji czy dowiadywała się w WAM jaką podstawą prawną uzasadnia owa instytucja takowe połaczenie. Nie wiem też, czy połaczenie dotyczy jedynie ,,administrowania- co jest prawnie mozliwe prostymi metodami, czy też nazwa ,,połaczenie odnośi się dodatkowo do zupełnie odrębnej funkcji- czyli do Zarządzania. Jeżeli chodziłoby także o ,,zarządzanie, to nie ulega watpliwości, ze połączenie kilku wspólnot w tym zakresie nie jest mozliwe i jest sprzeczne z Ustawą oraz k.c. Co do rozliczeń- pojedynczy własciciel nie powinien podejmować próby rozliczenia czegoś takiego, ponieważ w ogóle nie ma on obowiązku wykonywania takich czynności. To wspólnota, a sciślej jej przedstawiciele maja obowiazek rozliczenia się z włascicielem za każdy rok obrachunkowy- odmiennie z wpłat na koszty utrzymania nieruchomosci wspólnej, odmiennie z wpłat na Fundusz Remontowy. >czy ZZN musi każdorazowo dostać zgodę na kredyty niby emontowe, czy też >mogą sobie załatwić stałe pelnomocnictwo wspólnoty, bo mnie na przykład nikt >nigdy nie zapytał o zgodę na kredyt a wiem, że takie ponabierali Bez wątpienia każdorazowo wymagana jest zgoda na zaciagniecie kredytu obciążajacego hipotekę łaczną- wyrazona uchwałą przez WSZYSTKICH włascicieli wykupionych lokali. Proszę zwrócić uwagę, że autor zadaje swoje pytanie pytając ,,czy ZZN- w tym punkcie wyjaśniam, że ZZN nie może (nie jest władny) do wydawania żadnych decyzji o zaciąganiu jakichkolwiek zobowiązań kredytowych bez uprzedniej decyzji (wyrażonej Uchwała włascicieli) że mozna takie zobowiązania zaciagnąć oraz Uchwały dającej ZZN pełnomocnictwo właścicieli do takiego działania. Nie wiemy nic, czy takie uchwały istnieją. Autor wspomina, ze nigdy nie pytano go o zgodę. Nalezy domniemywać, że tak faktycznie było, lub upozorowano w sfabrykowanej na ten cel dokumentacji, że pytano go o zdanie (tyle, że o tym nie wie). >czy ZZN może mieć stałe pełnomocnictwa do działań wychodzących po za >zwyczajne działania bo w ustawie nic o tym zakzie nic nie pisze nie- ZZN nie może mieć żadnych pełnomocnictw ponad te, które zostały mu dane w drodze Uchwał włascicieli. W swojej praktyce spotykam nagminne fabrykowanie pełnomocnictw przez WAM, a dokładniej sporzadzanie dokumentów z pozoru mających znamiona pełnomocnictw przez osoby zatrudnione w WAM, które nie miały uprawnień d9o ich udzielania i sporzadzania w formie pisemnej- a jednak czyniły w ten sposób uzywając potem tych pełnomocnictw jako prawdziwych w celu dalszego prowadzenia działalności na korzyść WAM i podległych mu lub wyodrębnionych ze struktury WAM innych firm (na przykład ZZN). >jak z tym walczyć bo do mnie nikt po podpisy pod uchwałami nie przychodził a >roczne rozliczeniowe spotkania to farsa. Przychodzenie po podpisy (lub nie)- nie świadczy o niczym. trzeba operować na konkretnych danych, o których udostepnienie nalezy się postarać zanim dokonuje się ocen i stwierdzeń. Są czynności zwykłego zarządu (tutaj wystarcza wola większości właścicieli i mozliwe sa sytuacje , kiedy część właścicieli nie wyrażałaswej woli faktycznie), oraz czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu, na które zgodę musi wyrazić 100% składu włascicieli ( to reguluje Kodeks Cywilny). Nalezy każde zdarzenie, każda dyspozycję rozpatrywać z osobna- pamietając o jej celu i przeznaczeniu. >Wniesienie sprawy do sądu to droga bardzo daleka a w tym czasie ponabierają >więcej kredytów a my potem bedziemy to spłacać Obecnie wniesienie do Sądu nie jest juz daleką droga jak twierdzi autor, a praktyka wskazuje, ze wiekszosci spraw wniesionych do Sądu po czerwcu 2004 r znajduje się na wokandzie po 3-4 rech miesiacach od złozenia pozwu. nie jest wcale takie oczywiste, ze Wy bedziecie cokolwiek spłacać- zwłaszcza kiedy to kredyty zaciagały osoby nieuprawnione do reprezentowania wspólnoty. I od sprawdzenia tej formalnej częsci należałoby generalnie zacząć (mała sugestia). >czy nie można np odprowadzać swoje opłaty bezpośrednio do dostawcy >ogrzewania taka mozliwość prawnie nie istnieje, chociaz są inne sposoby rozwiazania problemów z ogrzewaniem lokalu, co powoduje, ze juz nie trzeba bedzie rozliczac się za c.o. ze Wspólnotą > i nie płacić im również i na fundusze remontowe tutaj nie da sie nie płacic wcale. Z pewnoscia jednak mozliwe jest płacenie w innej wysokości, niż dotychczas, lecz konkretne rozwiazania jakie należałoby zastosować są innedla kazdej Wspólnoty i mozliwe są do ustalenia dopiero po analizie dokumentów > a iich powiadomić pisemnie o tym? można rozpocząć odzyskiwanie nienaleznie pobranych w przeszłosci pieniedzy miedzy innymi metodą pisemnego powiadamiania o tym tych, którzy zobowiazanisa do rozliczenia z Włascicielem, który we wspólnocie jest najwazniejszy- Wazniejszy od ,,ogółu i jego dobro jest prawem chronione niezależnie od racji ,,wiekszości. Nalezy zauważyc jednocześnie, że to dosyc normalna sytuacja, iż ,,dobro wspólne może być sprzeczne z dobrem pojedynczych włascicieli. Mozliwe jest jednak zazwyczaj pogodzenie obu rzeczy w należyty sposób. Niestety praktyka jest inna... > Może ktoś zna lepsze rozwiązania? Tak- sa inne rozwiazania. moje odpowiedzi celowo nie zawieraja instruktażu. Czasem bedę wskazywać mozliwe kierunki działania, ale jako osoba znajaca temat oraz sympatyzująca z osobami autentycznie toczącymi skuteczny bój o prawa Włascicieli oraz także zwyczajnych mieszkańców (nie bedących włascicielami, a mieszkajacych przecież w budynkach-wspólnotach)- nie zamierzam publikować ich dokonań i oryginalnych niekiedy(niekonwencjonalnych) wystąpień przed sądami w sprawach zleconych przez Włascicieli. Oczywiście nie oznacza to, że w pewnym zakresie nieprawidłowosci zwiazane z WAM-em lib ZZN nie bedą omawiane publicznie. Nalezy jednak precyzować tematy, dzielić na drobniejsze zagadnienia. Wtedy bedzie to mozliwe. Autor może skontaktować sie na priv, a dalszy ciąg tej sprawy mozliwe, że bedzie publikowany na tym i innych forach- oczywiscie za jego zgodą.