witam, mam straszny problem

chodzi o to, że moi rodzice rozwiedli się 2 lata temu. Mieszkanie (spółdzielcze) było na tatę tzn książeczki itd. tata nie wykupował mieszkania na własność a było lokatorskie. Rozwód był za porozumiem stron. aktualnie tata chciał wykupić mieszkanie na własność żeby później było dla mnie. Byliśmy w spółdzielni lecz odesłali nas " z kwitkiem" powiedzieli ze musi być zgoda byłej żony która zamieszkuje ten sam lokal co ja, tata i mama. Mama nie wyraziła zgody na to by tata wykupił mieszkanie a ja zostałam bez niczego

Brat już ma mieszkanie swoje własne które dostał po babci. Ja niestety zostałam z niczym i z żadnym zabezpieczeniem na przyszłość. Jeżlei nic nie da się zrobic z tym to proszę Was pomóżcie mi doradźcie jak mogę się starać o mieszkanie dla siebie

proszę odpiszcie.