Witam!!!
Mieszkam w bloku spółdzielczym, wszystko jest ok jednak tylko jest jeden WIELKI problem...Sąsiedzi.
Otóż moi sąsiedzi mają 4 dzieci jeden syn w wieku ok 20+ i jeden w wieku 15lat i dwójka dziewczynek w wieku 1, 4lat.
Codziennie w trójkę (syn 15letni i 2kolegów) siedzą pod moimi drzwiami pod oknem albo na schodach, i okropnie brudzą korytarz jedzeniem i piciem. Do tego jeszcze dochodzi że moja kochana sąsiadka nie zamierza myć korytarza (mieszkam na 1 pietrze, jest ustalony harmonogram spośród 4 rodzin na piętro i jedna rodzina musi umyć korytarz raz na miesiąc od 1 piętra na parter), a najbardziej denerwuje mnie to że głośno rozmawiają i słuchają muzyki i podsłuchują co się dzieje w moim mieszkaniu. Nie dość że są tak uciążliwi to jak się tym małolatą zwróci uwagę to się smieją ironicznie w twarz, ostatnio nawet się zdarzyło że syn sąsiadki nazwał mnie ,,Starą Piz*ą". Proszę o szybką odpowiedź i jeszcze jedno nie piszcie w postach ,,Niech pani dzwoni na straż miejską".