Prosze o porade,
wynajmuje mieszkanie, ktore ma wspolny licznik gazowy z drugim mieszkaniem (wynajmowanym przez kogos innego). Problem polega na tym ze piec grzewczy (na te dwa mieszkania) znajduje sie w moim mieszkaniu. Wlasciciel zazyczyl sobie aby ow piec chodzil 24/7 przez cala zime, gdy piec byl przeze mnie wylaczany (bo uwazalem ze nie ma sensu grzac caly czas), drugi lokator od razu to zglaszal wlacicielowi i kazano mi piec wlaczyc. Teraz przyszedl rachunek gazowy na duza sume i wlasciciel kaze placic mi od metra, po polowie na oba mieszkania (prawie ten sam metraz). Jako ze ja od poczatku nie chcialem tyle grzac w obawie o duzy rachunek, czy mam jakies prawo i nie placic calosci kwoty, ktora wlasciciel kaze mi placic? Rok temu za okres zimowy zaplacilem ok 400 zl bo drugie mieszkanie bylo niewynajmowane, w tym zas mam do zaplacenia 800 (drugi lokator tez 800).
Dziekuje, pozdrawiam.