Prawo-mieszkaniowe.pl

wszystko o prawie mieszkaniowym

Witaj! Zaloguj Utwórz nowy profil
Zaawansowane
Krzysiek

ludzki


02 kwi 2009 - 22:18:40
Witam serdecznie,
Postaram się naszkicować w czym tkwi problem.

Otóż jestem posiadaczem mieszkania spółdzielczo-lokatorskiego. Mieszkanie to jako jedyne w bloku, i jedno z niewielu na całym osiedlu posiada powiększony balkon...w zasadzie można powiedzieć że mam taras. Mieszkanie znajduje się na parterze i mamy nad nami jeszcze 4 kolejne piętra (balkony). Często gęsto znajduję na tarasie różne rzeczy...to puszka po piwie, raz po raz pety, klamerki, wodę z kwiatów, które podlewa sąsiadka piętro wyżej, płatki tychże...ogólnie czasami mam bajzel. Niemniej to idzie przełknąć. Problem polega na tym, że idzie wiosna i mój kilkumięsieczny synek będzie prędzej czy później próbował chodzić, albo będzie zasuwał w chodziku. Jak się można domyślić taras jest do tego idealny. No właśnie...tylko że boję się o bezpieczeństwo malucha, żeby mu coś przypadkiem na łepek nie spadło. W związku z tym postanowiłem sobie zadaszyć ten taras w około 1/3 całości. No i zaczynają się schody...

Najpierw uderza sąsiad z góry. ON SIĘ NIE ZGADZA...ponieważ będzie się czuł jakby mieszkał na strychu. Poza tym uważa, że łatwiej nam sprzątać po jego kwiatkach z ziemi niż z zadaszenia (taka bezczelna świnia). W związku z tym piszę pismo do spółdzielni o pozwolenie na zadaszenie, przy czym jestem przekonany, że spółdzielnia się zgodzi. No i dupa! Spółdzielnia się nie zgadza tłumacząc to naszym bezpieczeństwem i względami estetycznymi. Sugeruje natomiast założenie markizy...takiej za 2 tys. zł. Oczywiście mieli ode mnie schemat poglądowy i opis konstrukcji.

Mimo tego na wiosnę chcę postawić to zadaszenie. Poniżej moje argumenty. Proszę kogoś o zdanie, czy mogę tak postąpić czy nie...i z czym to się ewentualnie wiąże.

1. Zadaszenie ma właśnie służyć mojemu bezpieczeństwu, a nie zmniejszać takowe.
2. Walory estetyczne nie mają tu nic do tego. A to dlatego że: blok jest ostatni i dalej już nic nie ma, tylko zieleń. Poza tym zadaszenie będzie estetyczne i na pewno nie bardziej się rzucało w oczy niż kupa anten satelitarnych i innych prań na balkonach. Poza tym trudno mówić o estetyce gdy 200 m od osiedla stoi gigantyczna elektrociepłownia a kilometr dalej oczyszczalnia ścieków - no ale to nawiasem mówiącsmiling smiley
3. Zadaszenie jest wolnostojące (ten argument jest dla mnie najbardziej przekonujący). W żaden sposób nie narusza nowej elewacji budynku. Stoi sobie po prostu na moim balkonie wiata zamocowana do podłogi lub do barierki (możliwa do demontażu bez żadnych uszkodzeń elementów dookoła - czyli głównie elewacji. Równie dobrze mógłbym sobie postawić parasol - i też by mi zabronili??
4. Żaden punkt regulaminu porządku domowego i innych takich nie jest przeze mnie naruszony. Jedyny punkt zbliżony mówi o tym, że jeśli ktoś stworzy jakąś samowolkę, to będzie musiał na własny koszt doprowadzić do stanu poprzedniego. No...a ja przecież nic nie niszczę.
5. Nikomu nic nie zasłaniam, nawet sąsiadowi z góry. No chyba że widok na mój tarasik. Baran ma po prostu jakieś widzi-mi-się.

To tyle. Moje pytanie jest takie. Czy mimo tego, że dostałem odpowiedź negatywną ze spółdzielni a mimo to postawię daszek, to coś mi grozi? A jeśli tak, to co?

Proszę o poradę i z góry dziękuję smiling smiley
pozdrawiam

Autor:

E-mail:


Temat:


Wiadomość:

Dostępni użytkownicy

Goście: 6
Najwięcej uzytkowników: 3 16 gru 2011
Najwięcej gości: 18 27 gru 2011


usługi prawnicze

Prawo >> separacja małżonków >> prawa człowieka >> proces karny >> Obywatelstwo >> Sędzia >>
porady prawne pytania, odpowiedzi, artykuły i opinie ciekawostkią, artykuły,
pytania i odpowiedzi
Postępowanie przed sądem Prawo mieszkaniowe Wszystko o sędziach
KARTA POJAZDU >>

Karta pojazdu, rejestracja i ubezpieczenie

Prawo Podatkowe >>

Prawo Administracyjne >>

Forum - Prawo Administracyjne