witam wszystkich.chcialabym spytac czy istnieje w polsce taka zecz,ze jak ktos mieszka u kogos w domu przez bardzo duzo lat i nigdy nie placil nawet grosza za wynajem to mieszkanie mu przysluguje??bo slyszalam ze np. w stanach tak jest.
bo ja generalnie mam sporawy problem.dom w ktorym mieszkam od urodzenia,bylo wlasnoscia moich dziadkow(rodzicow mojego taty)po smierci dziadka mieszkanie zostalo podzielone na cztery czesci....dla babci poszlo 62% wlasnosci a reszta po rowne 12% dla kazdego z dzieci(jest ich troje)teraz kiedy niie ma dziadka siostry mojego taty bardzo czesto mowia o tym aby sprzedac wszystko i sie podzielic pieniedzmi.tylko tyle ze moj tata razem z nami mieszka tam od 25 lat i przez wszystkie te lata dbal o dom,ogrod,robil remonty itd
musze szczerze powiedziec ze nie wydaje mi sie to sprawiedliwe aby moi rodzice musieli teraz oposzczac ten dom po tylu latach....czy prawo cos o tym mowi??czy jest jakas nadzieja aby wygrac ta sprawe??czy jedynym wyjsciem jest uprzec sie i nic nie sprzedawac??
dziekuje z gory za odpowiedzi