Witam. Mam pytanie odnośnie podziału pieniędzy ze sprzedaży mieszkania. Moi rodzice dostali mieszkanie spłódzielcze lokatorskie w trakcie trwania małżeństwa, 3 lata żyli jeszcze w małżeństwie, potem sądownie podzielone było korzystanie z mieszkania, oraz udział w opłatach czynszowych, i tak ojciec ma płacić 1/3, matka 2/3. Teraz po prawie 20-tu latach, w tym mieszkaniu zamieszkuję ja z dwiema małoletnimi córkami,moja matka się wyprowadziła i nic nie chce z tego mieszkania, a wspaniały tatuś, pijak który nigdy nie pracował, chce żebym go spłaciła z połowy mieszkania. Miałam już nawet pomysł żeby zdać to mieszkanie, w drodze przetargu sprzedać, i wtedy podzielić pieniądze tak jak podzielony był czynsz, czyli 1/3 do 2/3. I moje pytanie brzmi, jak będzie procentowo podzielone przez sąd? Czy nie ważne jest to że to najpierw matka, a teraz ja płacę większość opłat, czy mój ojciec ma prawo żądać pół na pół? Od 10-ciu lat leży jeszcze sprawa moich zaległych alimentów u komornika. Narosło ojcu 44 tyś. Czy z ewentualnych pieniędzy za mieszkanie mam szansę otrzymać dług? Bardzo proszę o odpowiedź i radę bo inaczej ojciec zedrze ze mnie ostatnią złotówkę.