Witam,
otóż moja sytuacja wygląda tak. Mieszkam w mieszkaniu zakładowym, którego głównym najemcą jest mój ojciec (alkoholik). Aktualnie spłacam zadłużenie (ugoda jest podpisana ze mną), opłacam wszystkie rachunki od dłuższego czasu, włóżyłam dużo pieniędzy w remont tego mieszkania - a ojciec nie pokazuje się już od stycznia br. Oczywiście żadnego zainteresowania z jego strony nie ma. Wciąż tylko przychodzą jakieś wezwania z banków, w których jest zadłużony. W niedługim czasie ma dojść do wykupu mieszkań (ojciec tego nie zrobi, bo nie to mu w głowie). Natomiast ja jestem zainteresowana tym wykupem, jednakże to ojciec jest głównym najemcą. W związku z tym, czy istnieje jakaś prawna możliwość zmiany umowy najmu? Przecież nie będę komuś robiła prezentu i spłacała za niego zadłużenie, wkładała w remont itd. Przed sądem jestem w stanie udowodnić, że wszystkie rachunki są opłacane z mojego konta i to ja spłacam zadłużenie. Gdyby nie ja to z mieszkania byłaby istna ruina i melina. Chcę zapewnić mojej rodzinie (mąż i syn) normalne życie - bez dziadka alkoholika, który nie raz i nie dwa o mały włos nie spaliłby nas w nocy pod wpływem alkoholu. Proszę doradźcie jakie mam prawne możliwości w powyższej sytuacji.