Moja siostra jest 22 lata po rozwodzie z byłym (jest już emerytem) policjantem, który zakochał się w innej kobiecie jak jego młodszy syn był jeszcze w pieluchach (rozwód orzeczony z jego winy) , rok po rozwodzie ponownie się ożenił i wyprowadził się. Na rozprawie siostra zrzekła się praw do książeczki mieszkaniowej i pozostała wraz z dziećmi na mieszkaniu bedącym własnością miasta, ale w tak zwanej dyspozycji komendy. Do tej pory ma kłopot w otrzymaniu przydziału na to mieszkanie, mimo, iż mieszka w nim wraz z dziećmi, a chciałaby je wykupić.Wniosek o wykup poskutkował wizytą byłego męża, który oznajmił jej, że on jest zainteresowany tym mieszkaniem dla swojej nowej rodziny ( z drugą żoną nie ma dzieci, lecz wychowywał jej syna), bo ich mieszkanie jest zbyt małe, a los jego własnych dzieci nie interesuje go specjalnie.Straszy ją znów po latach?Czy jest jakieś wyjście?Siostra dbała o mieszkanie, remontowała, wymieniła podłogi i okna. Co teraz?